Kamczatka

Kamczatka znana i nieznana
Maciej Nałęcz

Kamczatka kojarzy się najczęściej z kataklizmami, powodowanymi przez wulkany (jest ich tam ok. 160). Od południa ku północy przecinają półwysep dwa niemal równoległe do linii brzegowej pasma górskie. Zachodnie (zwane środkowym) jest wyższe; we wschodnim znajdują się najciekawsze wulkany i cieplice. Kamczatkę zamieszkuje obecnie ok. 0,5 mln ludności, głównie napływowej. O grupach etnicznych można się czegoś dowiedzieć jedynie w muzeum etnograficznym w Pietropawłowsku Kamczackim. Podstawowym zajęciem mieszkańców jest rybołówstwo.
Półwysep oddalony jest aż o 11 tysięcy km od Polski, co powoduje, że podstawowym problemem przy planowaniu podróży staje się transport. Samolot (także linii Aerofłotu). kosztuje ok. 10 mln zł w obie strony. Dużo tańszy jest pociąg, ale jazda zajęłaby ok. 20 dni w obie strony, a kupienie biletu w ZSRR wymaga dużej siły przebicia. Jak wobec tego pojechać szybko i tanio? Wyjściem jest podjęcie współpracy z radzieckim klubem turystycznym na tyle dużym i prężnym, że podjąłby się załatwienia czarteru samolotu, który dla Rosjan jest niezwykle tani. Pomoc pilota-przewodnika przydaje się też przy załatwieniu wszelkich spraw na miejscu. Koszt takiej wycieczki wynosi ok. 250 dolarów od osoby, wliczając w to wynagrodzenie za obsługę imprezy ze strony radzieckiej.
Przygotowując ekwipunek trzeba uwzględnić specyfikę regionu.
Podstawową sprawą jest zabezpieczenie przed deszczem i wilgocią. Rosjanie noszą zwykle kawał folii (ok. 3 m), sklejony w kształcie trójkątnego kapelusza, tak by móc schronić się pod nim razem z plecakiem. Folię można też uformować w rodzaj fartucha, co przydaje się podczas chodzenia w przewyższającej człowieka zaroszonej trawie. Bezdroża Kamczatki, a zwłaszcza tereny wulkaniczne — to wyzwanie dla butów. Najlepiej sprawdzają się mocne, skórzane, za kostkę, z grubą podeszwą, np. polskie „Himalaje". Czekan, liny, raki nie wydają się konieczne. Nawet na najwyższy szczyt regionu (Kluczewska Sopka 4750 m n.p.m.), można wejść ..turystycznie" (oczywiście latem). Na wypadek nieprzewidzianego biwaku przydatne są metalizowane płachty NRC i duże ilości czekolady (najlepiej z orzechami). Przy chodzeniu po stromych zboczach bardzo pomocne kijki narciarskie.
Gdy temperatura przekroczy 7st. C pojawia się największa plaga kamczackiego łata — muszki i komary. W wyposażeniu nie może zabraknąć moskitier na głowę, przypominających wyglądem nakrycie głowy pszczelarza. Do ochrony ciała wystarczy ortalionowy kombinezon. Skutecznie odstraszają komary radzieckie specyfiki, ale trzeba chronić przed nimi oczy i usta. Planując wyjazd w niedostępne regiony warto dobrze zaopatrzyć apteczkę, a zwłaszcza odwiedzić przed wyjazdem dentystę.
Z wiktuałów dostępnych na miejscu można liczyć tylko na konserwy rybne i chleb. Na bazarze dostępne są południowe owoce np. melony.(20 R), brzoskwinie (30 R), banany (5 R), a także skondensowane mleko w puszkach (10 R) — ceny z lata 91. Restauracje przypominają nasze stołówki, ale są nieźle zaopatrzone i rewelacyjnie tanie. O żywność można pytać także w bazach wulkanologów, ale tylko na zasadzie wymiany za wódkę. Alkohol na Kamczatce jest najbardziej uniwersalnym i pożądanym środkiem płatniczym. Jest niezastąpiony przy załatwianiu różnych spraw, np. transportu.
Najciekawsze regiony półwyspu:
• rejon Kluczewskiej Sopki. To jeden z najaktywniejszych wulkanów na Ziemi; eksploduje średnio co 5 lat (jeśli wierzyć statystyce, powinien wybuchnąć w br.); zejście do krateru jest obecnie niemożliwe,
• rezerwat Kronocki. Ponad 1 mln ha powierzchni; występują rzadkie okazy fauny - renifery, kozły górskie, susły arktyczne, rosomaki, gronostaje, sobole oraz flory — np. brzoza kamienna, której drzewo zanurzone w wodzie tonie; unikalna w skali światowej Dolina Gejzerów; wulkany błotne
• rejon Kurylskiego Jeziora. Ogromne górskie jezioro wypełniające dawny krater; dzika przyroda, dużo niedźwiedzi.

Jeśli nie używamy helikoptera, to na trasy w tych regionach trzeba przeznaczyć przynajmniej 2—3 tygodnie. Turyści dysponujący krótszym okresem czasu koniecznie powinni zwiedzić okolice bazy Paratunka (aktywny wulkan „płonący", gorące źródła i gejzery) czy oddalony zaledwie o 30 km od Pietropawłowska rezerwat Trzy Wulkany. Dojazd do wybranego miejsca jest trudny. Drogi najczęściej stanowią wyschnięte koryta rzek. Przejechać tam może tylko przypominająca czołg ciężarówka typu Ural 660. Utwardzoną powierzchnię mą jedynie trasa Pietropawlowsk – Ust’Kamczack, ale za miastem Kozyriewsk jej jakość pogarsza się. ,,600-tki" można wynajmować w kołchozowych parkach maszynowych. Kierowcy wprawdzie nie chcą jeździć na dłuższych trasach tłumacząc się brakiem paliwa i czasu, ale łatwo przekonać ich butelką wódki. Niemal każdy, jeśli mu po drodze, zabiera autostopowiczów (nawet 15-20-osobowe grupy). Do wynajęcia są też mieszczące 16 osób helikoptery. Za przelot do Doliny Gejzerów i z powrotem (w sumie ok. 400 km) żądano 1000 dolarów.

Artykuł ukazał się niedzielnym dodatku „Podróże” (11-12 I 1992r) nieistniejącej już dziś gazety „Nowy Świat”, w rubryce „Poradnik Trampa”

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License