Notka Wystawa
  • Ta notka informacyjna powstała jako komentarz do zdjęć z wyprawy "Karakorum'94" pokazanych na organizowanej przez SKG wystawie fotograficznej.

KARAKORUM '94

Wyprawa Studenckiego Klubu Górskiego i Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego „Karakorum ‘94” (w składzie: Paweł „Jaguś” Jagielski – lekarz, Robert „Misio” Lech, Maciek Nałęcz – kierownik, Dorota „Rudawka” Rudawa – II kierownik, Paweł Szempliński i Wojtek Szypuła), podróżowała po Pakistanie od 31 lipca do 12 września 1994, na działalność typowo górską przeznaczając okres od 15 sierpnia do 4 września. Głównym jej celem był trekking na trasie Askole – Nagar, połączony z eksploracją dwóch spośród najdłuższych lodowców Karakorum: Biafo i Hispar, oddzielonych przełęczą Hispar (5151 mnpm.), zakończony zejściem do doliny Hunzy. Był to plan znacznie ograniczony w stosunku do pierwotnych zamierzeń, ale lodowiec Choktoi i grupa siedmiotysięcznych Latoków okazały się niedostępne wobec konieczności posiadania zezwolenia z Ministerstwa Turystyki lub wynajęcia przewodnika.

Dręczona przez wyjątkowo złośliwy wirus zapalenia migdałków (ostatecznie chorobę przeszło 83% uczestników), ekspedycja osiągnęła dolinę Hunzy zgodnie z planem po z górą dwudziestu dniach odcięcia od cywilizacji.

W Karimabadzie, stolicy Hunzy, zaplanowano tygodniowy odpoczynek, po którym wyprawa opuściła Pakistan, kierując się południową odnogą Jedwabnego Szlaku do Chin.

W dniach: 12 września - 6 października 1994 wyprawa „Karakorum ‘94” działała na terytorium Chin, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch obszarów: Pamiru Chińskiego (w rejonie jez. Kara-Kul) oraz Kotliny Turfańskiej i Gór Płonących (Flaming Mountains).

Najpierw, podążając śladami kupców przemierzających niegdyś Jedwabny Szlak, przez Tashkurgan trafiliśmy na krótki trekking pod Muztagh Atą (7546 m n.p.m), na terenach zamieszkiwanych przez koczowniczych Kirgizów. Próba zdobycia szczytu nie powiodła się ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe.

Następnie przez Kaszgar i oazy na pustyni Takla Makan (Aksu, Kuczę i Korlę) dotarliśmy do Turfanu. W Kotlinie Turfańskiej, obok samych Płonących Gór, główną atrakcję stanowiły pamiątki starożytnych cywilizacji, od antycznych miast Jiaohe i Gaochangu, po buddyjskie jaskinie w Bezekliku.

Wojtek Szypuła

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License